to KONIEC. miejsce to stało się za bardzo osobiste. przesiąknięte przykrymi wspomnieniami. walką z uporczywymi kilogramami, szczeniackimi zabawami z nadganianiem straconych, tłustych lat. dziś dalej się odchudzam, tyle, że normalnie. nie tu. przenoszę się. dziękuję, że byliście :** gdyby nie wy... tak, gdyby nie wszystkie wasze mobilizujące komentarze już dawno żuciłabym się w wir jedzenia. KIlka którkich wspomnień. Zaczęłam z wagą 85 kg dokładnie 07.02.2006 r. i dzięki silnej pracy już pod koniec sierpnia 2006 ważyłam 53 kg, co było wagą za niską do mojego wzrostu. potem powoli nadrabiałam grubnąc do 58 kg i taką wagę utrzymuje z małymi wzlotami i upadkami po dzień dzisiejszy. zapragnęłam jednak uzyskać wagę 55 kg, wyćwiczyć swoje ciało i raz na zawsze zapomnieć o dietach. czy mi się uda? tego nie wie nikt. jeżeli chcecie śledzić dalej moje losy :P odsyłam na maila po nowy adres kura_w_galopie@o2.pl bądź na gg 990834. dziękuję i mam nadzieję do poczytania! ahoj :) 1 $ 2008 listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty |